ŁUKASZ SURMA: JAK NASZYBCIEJ ZBUDOWAĆ ZESPÓŁ (WYWIAD)

W ostatnim czasie o odpowiedź na nasze pytania poprosiliśmy Łukasza Surmę, szkoleniowca Piasta Żmigród. W wywiadzie opowiedział między innymi o swojej koncepcji prowadzenia drużyny, a także o celach na następną rundę. Zapraszamy do lektury!

 

Za trenerem pierwsze 2 tygodnie treningów z Piastem i pierwszy sparing. Zdążył Pan już poznać drużynę? Co rzuciło się w oczy po tym czasie?

Robię wszystko, by poznać chłopaków jak najszybciej. Staramy się spędzać ze sobą jak najwięcej czasu i mam świadomość, że każdy dzień muszę wykorzystać maksymalnie. Liga zaczyna się w marcu i chcemy być od pierwszego meczu gotowi na walkę o punkty. Nieco niepokoi mnie to, że na treningach mam czasem do dyspozycji 14-15 zawodników. Niektórzy wrócili w styczniu do Żmigrodu z kontuzjami i ten miesiąc musimy poświęcić na ich leczenie. Budujące jest natomiast to, że chłopcy zdają sobie sprawę z tego jak wygląda początkowa faza okresu przygotowawczego. Nie należy ona do najprzyjemniejszych i polega na zwiększaniu siły i wytrzymałości. Zawodnicy podchodzą do tego rzetelnie i odpowiedzialnie łączą piłkę ze swoimi obowiązkami.

Wiele osób wskazywało, że zejście na poziom III ligi to krok w tył w Pana karierze. Jak się trener do tego ustosunkuje?

Ja zawsze staram się dawać z siebie 100%. Jeśli mam świadomość, że dałem z siebie wszystko, to jestem usatysfakcjonowany i tego próbuję nauczyć również zawodników. Kluczem do sukcesu jest dążenie do bycia lepszym niezależnie od tego w jakim momencie kariery jesteś – to jest właśnie zwycięstwo. Nieraz jako zawodnik borykałem się z trudnymi sytuacjami i podobnie jest w czasie mojej kariery trenerskiej. To jest normalne i nie robię z tego jakiegokolwiek problemu. W Piaście wielu chłopców ma „papiery” na granie, a naszym zadaniem jest robienie ciągłego postępu. Jeśli spełnimy ten warunek to dlaczego ja mam zrobić krok w tył? Nie rozumiem takiej opinii. Trener musi wykrzesać z zawodników jeszcze więcej niż w danym momencie prezentują i to jest jego wygrana niezależnie od tego jaki zespół trenuje.

Jak ocenia Pan warunki do prowadzenia drużyny w Żmigrodzie? Ma Pan przecież porównanie chociażby do krakowskiej Garbarni.

Jestem pod tym względem pozytywnie zaskoczony. Mamy potrzebny sprzęt i człowieka, który dba o ten sprzęt i jest codziennie w klubie oraz kierownika drużyny. W budynku klubowym jest zawsze ciepło i czysto, mamy także komfortową szatnię z siłownią, w której chłopcy mogą się rozgrzać i odpowiednio przygotować do treningu. Problemem jest na pewno brak pełnowymiarowego boiska ze sztuczną murawą, ale w tym roku w Żmigrodzie takowe powstanie. Na ten moment trenujemy w hali i na orliku i jest to na pewno jakaś niedogodność, ale w lutym będziemy się już przenosić na dużą płytę i wszystko wróci do normy.

Z zespołem trenuje kilku testowanych zawodników. Jak wypadają oni na tle piłkarzy Piasta? Ilu z nich widzi Pan na ten moment w naszym klubie?

Przez zespół zdążyło przewinąć się wielu zawodników i duża część z nich została odesłana do domu. Jest jednak kilka nazwisk, które dobrze rokują i jeśli dobrze zaprezentują się w kolejnych tygodniach, mają szansę dołączyć do nas na stałe.

Plan sparingów Piasta nie był Pana dziełem i wspominał Pan już, że może dojść do pewnych korekt. Czy może trener ujawnić jakieś szczegóły?

To prawda. Zostały wprowadzone drobne zmiany, ponieważ nie chciałem, aby drużyna grała sparingi w środku tygodnia. Uważam, że ten czas drużyna powinna przeznaczyć na pracę ogólnorozwojową na treningach. Przydałby się jeden sparing z mocnym rywalem, bo zawsze stawia to do pionu zarówno drużynę jak i sztab szkoleniowy, ale Ślęza Wrocław czy Pogoń Nowe Skalmierzyce to też wymagający przeciwnicy.

Oglądał Pan nagrania z naszych meczów w tym sezonie? Jeśli tak to jakie miał trener przemyślenia związane z naszą taktyką?

Oczywiście oglądałem i mam pewne przemyślenia, natomiast o nich jako pierwsi dowiedzą się zawodnicy i to im będę je przekazywał. Zespół na pewno stać na więcej niż to pokazywał w niektórych meczach i będę do tego dążył. W oczy rzuca się przede wszystkim statystyka straconych bramek i trzeba ten element poprawić.

Wiele razy słyszeliśmy jakoby nasza grupa III ligi była najmocniejszą. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Słyszałem takie opinie, ale z tą grupą III ligi nie miałem jeszcze styczności i również z tego względu jest to dla mnie ciekawa praca. Z pewnością można powiedzieć, że drużyny awansujące z tej grupy jak np. Ruch Chorzów i Górnik Polkowice odgrywają później na wyższych poziomach ważną rolę i to pokazuje, że w tym co pan mówi może być trochę prawdy.

Rekord największej ilości rozegranych meczów w Ekstraklasie chyba zostanie z Panem do końca życia? Na ten moment nikt nawet nie próbuje zbliżyć się do tej szalonej liczby.

Piłka idzie w tym kierunku, że zawodnicy wyjeżdżają za granicę coraz wcześniej, a między klubami jest duża rotacja zawodników. Z drugiej strony medycyna i metody treningowe też idą do przodu i za 10-15 lat piłka będzie też zupełnie inna. Zauważyłem to chociażby obserwując różnice między sposobami treningu za moich czasów i tym jak trenuje się teraz. Staram się przemycać pewne rzeczy, których nauczyłem się podczas swojej kariery, ale muszę też zaadaptować się do charakteru młodych zawodników.

Jaki cel stawia sobie Pan na nadchodzącą rundę?

Przede wszystkim chciałbym żebyśmy jak najszybciej stworzyli zespół, bo on jest fundamentem jakiejkolwiek taktyki, musi współpracować i wspierać się w trudnych momentach. Chciałbym żeby te słowa były rzeczywistością, a nie tylko pustymi hasłami. Jak najszybciej chcę zbudować zespół bardzo dobrze zorganizowany w defensywie i potrafiący grać do przodu.

Dziękuję bardzo za rozmowę

Dziękuję również

 

Wywiad przeprowadził Szymon Lewandowski