PÓJŚĆ ZA CIOSEM: ZAPOWIEDŹ MECZU Z LKS-EM GOCZAŁKOWICE ZDRÓJ

614 dni – tyle minęło od pierwszego starcia Piasta z drużyną z Goczałkowic i tyle samo czekamy na pierwsze zwycięstwo z tym rywalem. Okazja do zmiany tego stanu rzeczy wydaje się być idealna. Żmigrodzianie przed tygodniem przełamali się, pokonując na wyjeździe Gwarka Tarnowskie Góry, natomiast LKS łączony jesienią z awansem do II ligi, w tym roku zawodzi, mając na koncie zaledwie 2 punkty po 4 spotkaniach.

Zapowiedź rozpoczynamy od ważnej dla naszych kibiców informacji, którą pozyskaliśmy bezpośrednio z obozu LKS-u. Na sobotnim spotkaniu będzie obecny Łukasz Piszczek – jeden z najlepszych polskich piłkarzy XXI wieku. Jeśli chcecie więc na własne oczy zobaczyć Pana Łukasza, zapewniamy, że lepszej sposobności już nie będzie 😉

Wracając do sylwetki naszego najbliższego rywala, należy przyznać, że obecna forma goczałkowiczan jest daleka od oczekiwań. Zawodnicy LKS-u świetnie rozpoczęli sezon, zaliczając serię 12 meczów bez porażki, w których stracili zaledwie 1 bramkę. Z upływem czasu forma jednak spadała i na półmetku rozgrywek przewaga nad drugimi w tabeli rezerwami Zagłębia stopniała do 1 punktu. Sytuacji nie ułatwiła również kontuzja, jakiej w ostatnim spotkaniu rundy jesiennej ze Ślęzą Wrocław nabawił się Łukasz Piszczek. Z myślą o poprawie gry, zimą do Goczałkowic sprowadzono kilku zawodników ze śląskich klubów, na czele z mającym na koncie ponad 200 występów w ekstraklasie Adamem Danchem. Optymizmu w szeregach zespołu z Goczałkowic dodawała także dobra dyspozycja strzelecka w sparingach Przemysława Trytki, który wrócił do regularnej gry po urazach eliminujących go jesienią.

Początek rundy zweryfikował jednak formę lidera. W rozegranych do tej pory 4 meczach LKS 2-krotnie remisował (z Foto-Higieną Gać i Wartą Gorzów) i również 2 razy przegrywał (z Polonią Bytom i Odrą Wodzisław). Efektem tego jest spadek “goczałów” na 4. miejsce w tabeli i coraz bardziej oddalająca się perspektywa awansu. LKS po 23 kolejkach ma na koncie 43 punkty i legitymuje się bilansem bramkowym 31:18. Co ciekawe, to w meczach tej drużyny pada w tym sezonie najmniej bramek.

Najlepszym strzelcem LKS-u z 8 bramkami w obecnych rozgrywkach jest 35-letni Piotr Ćwielong, bardzo dobrze znany kibicom piłkarskim z jego występów m.in. w Śląsku Wrocław, który z Ćwielongiem w składzie zdobył Mistrzostwo Polski. Za nim plasuje się Krzysztof Kiklaisz z 5 bramkami zdobytymi w większości jeszcze w barwach Górnika II Zabrze, a podium z 4 trafieniami zamyka Filip Matuszczyk.

Z drużyną z Goczałkowic mierzyliśmy się jak dotąd 3 razy, za każdym razem schodząc z boiska bez punktów. Ostatni mecz obu drużyn miał miejsce 8 września ubiegłego roku w Goczałkowicach i zakończył się zwycięstwem LKS-u 4:0 po bramkach Hanzela, Ćwielonga, Matuszczyka i Furczyka.

Warto wspomnieć, że do Żmigrodu goczałkowiczanie przyjadą bez pauzujących za kartki Przemysława Mońki, Dominika Zięby i Łukasza Hanzela. W Piaście natomiast z tego samego powodu zabraknie Michała Koźlika.

Wszyscy trzymamy kciuki za naszych i liczymy na historyczną, pierwszą wygraną z LKS-em. Czekamy na was na stadionie!

Piast Żmigród – LKS Goczałkowice Zdrój

Wielka Sobota / 13:30 / Stadion OSiR w Żmigrodzie