STAŁO SIĘ! JUNIORZY PIASTA WYGRALI PIERWSZY MECZ W LIDZE WOJEWÓDZKIEJ

STAŁO SIĘ! JUNIORZY PIASTA WYGRALI PIERWSZY MECZ W LIDZE WOJEWÓDZKIEJ

Po awansie drużyny juniorów do Ligi Wojewódzkiej, każdy kolejny mecz jest wyjątkowy dla zawodników, którzy reprezentują nasz klub i nasze miasto w tych rozgrywkach. Nie inaczej było minionej niedzieli, 8 września 2019 roku. Po raz pierwszy w historii chłopcy zagrali o punkty z klubem z Bolesławca, po raz pierwszy w historii mecz tej rangi wygrali. To duży niewątpliwie sukces, do którego doszli ciężką pracą. Mocno im i trenerowi Pawłowi Troninie gratulujemy, jednocześnie nie zapominamy o trenerze Dominiku Piotrowskim, pasjonacie futbolu, który był architektem awansu na szczebel wojewódzki. Nie zapominamy także o kierowniku, Konradzie Fedynie i  zawodnikach, którzy z różnych powodów przestali grać w tej drużynie.

Na mecz z Bobrzanami trener Paweł Tronina posłał do boju swój niemal najmocniejszy skład. Nie mógł skorzystać jedynie z usług Patryka Łukaszewskiego i Krzysztofa Wiktorowicza. 17-letni Patryk na dobre zadomowił się w zespole seniorów. Gra niemal w każdym III-ligowym meczu od pierwszej do ostatniej minuty, natomiast jego rówieśnik stara się ze wszystkich sił przekonać do swoich umiejętności trenera Ediego Andradinę. W sobotnim meczu z Lechią Zielona Góra zagrał niemal godzinę.

Piast z Bolesławcem wygrał zasłużenie, ale kibice zgromadzeni na żmigrodzkim stadionie niepotrzebnie musieli martwić się o końcowy wynik. Do przerwy prowadziliśmy 2-0 po golach z rzutu wolnego Piotra Robaka i uderzeniu głową Michała Kostrzewy. Przeważaliśmy. W drugiej połowie goście  strzelili kontaktową bramkę. Na to trafienie odpowiedzieliśmy golami numer 3 (Kamil Kabza) i 4 (Maciej Świątek). W tym momencie wydawało się, że odniesiemy przekonywujące zwycięstwo. Niestety bolesławianie jeszcze raz zmobilizowali się. Uzyskali dwie bramki, a w doliczonym czasie mogli strzelić wyrównującą. W innym tekście chwaliliśmy golkipera seniorów Mateusza Filipowiaka, tu chwalimy Patryka Czaprana. Dzięki jego kapitalnej interwencji 3 punkty pozostały w Żmigrodzie. Dumny z obu swoich podopiecznych może być trener bramkarzy Paweł Pilarski.

Share this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *