Z LIDEREM O PRZEŁAMANIE

Spotkania Piasta ze Ślęzą od zawsze przysparzały nam wielu emocji. Jak będzie tym razem?

Ślęza to klub, którego żmigrodzkim kibicom nie trzeba przedstawiać. Drużyna z Wrocławia to uznana marka na III-ligowych boiskach, która sezon kończyła zawsze w czubie tabeli. W tym sezonie jest podobnie, a forma ekipy trenera Grzegorza Kowalskiego pozwala po cichu spekulować o tym, że być może uda się w tej kampanii wywalczyć awans na szczebel centralny. Oczywiście jesteśmy dopiero na początku sezonu, lecz wygrana na Kłokczycach z pretendującym do awansu Ruchem Chorzów na pewno odbiła się szerokim echem.

Jeśli mowa o formie naszego jutrzejszego rywala, to jest ona krótko mówiąc imponująca. Ślęza w 7 spotkaniach uzbierała 18 punktów zaliczając tylko jedną porażkę. Sposób na czerwono-żółtych znaleźli piłkarze LKS-u Goczałkowice-Zdrój wygrywając u siebie 2:1. Kogo najbardziej powinniśmy się obawiać w sobotnim meczu? Zerkając w statystyki strzeleckie powinni to być Robert Pisarczuk, Maciej Stępień oraz Guilherme Cordeiro (odpowiednio 6, 5, i 4 bramki w tym sezonie).

Ostatnie spotkanie obu drużyn to mecz Pucharu Polski 4 lipca na stadionie w Żmigrodzie. Górą była wtedy Ślęza wygrywając wtedy 3:1. Od tamtego czasu jednak wiele się zmieniło. Skład Piasta wygląda dużo inaczej i na pewno spotkanie z początku sezonu nie powinno być wymierne, tym bardziej, że jak wiemy każdy mecz rządzi się własnymi prawami. Piast jest „na musiku” i przed starciem ze Ślęzą nie będzie oglądał się na statystyki. Żmigrodzianie muszą po prostu wygrać to spotkanie, aby wydostać się ze strefy spadkowej i przełamać passę 3 przegranych z rzędu.

Pierwszy gwizdek w sobotę 19 września o godz. 16:00 na stadionie przy ul. Sportowej 13. Zapraszamy!